xbox-zone

Strefa dla graczy

Świat wiertualnych fighterów ma już dobre dwie dekady, a pierwsza Virtua Fighter wychodziła jeszcze na automaty, które stały w pubach i salonach gier. Od tamtej pory – wbrew pozorom – nie zmieniło się aż tak wiele. Sama idea rozgrywki pozostała taka sama. Tyle, że postacie i kolejne starcia zostały przeniesione na ekrany osobistych komputerów oraz domowych telewizorów. Konsolowi gracze mogą przebierać w bijatykach. Tak dużego wyboru nie mają niestety fani rozgrywki na PC.

Jednak i tutaj od czasu do czasu pojawia się wartościowy tytuł – jak choćby nowy Street Fighter. Poza zmianami platform i technicznymi udoskonaleniami, w temacie fighterów trudno powiedzieć coś nowego. W końcu co można zmienić? Każda bijatyka wymaga opracowania podstawowych ciosów, bardziej skomplikowanych kombosów i ciosów specjalnych. Do tego dochodzą rzuty, ruchy obronne i czasem jakieś dodatki w postaci interakcji z otoczeniem czy różnych pasków dodatkowej energii. Rewolucja nadciąga dopiero wraz z kinectem. Wreszcie gracze mogą zacząć działać tak, jak do tej pory podpowiadały im jedynie marzenia.

Koniec z trzymaniem w dłoni pada. Jeśli chcesz uderzyć wirtualnego przeciwnika to po prostu wykonaj ruch ręką. Chcesz kopnąć? To kop z całej siły. Oczywiście pamiętaj, by cały czas trzymać gardę i wykonywać uniki. Na to wszystko pozwala tytuł taki jak Fighters Uncaged. To świeże podejście do tematu bijatyk.

Zresztą ukazanie się gry tego typu było chyba nieuniknione, odkąd tylko okazało się, że powstanie kontroler taki, jak kinect.